Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CHOCHLIK-PSOTNIK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CHOCHLIK-PSOTNIK. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 września 2015

Placki ziemniaczane z boczusiem.

Jest wierszyk, czy też to może piosenka, którego to urywek brzmi tak: "Małe rączki sobie klaszczą,
Czasem także się pogłaszczą (...)
". Małe rączki... Małe rączki rosną, jak to się mawia "jak na drożdżach" i czasem, gdy się na te łapki patrzy, to aż dziw, że już taki duże urosły. Niedługo w domu pojawią się Małe Rączki, zaś te nieco większe skrobią, obierają ziemniaczki. Siada Sobie Chochlik-Psotnik na małym taboreciku, bierze w dłonie skrobaczkę, śmietniczek, woreczek z ziemniaczkami, ubrana w fartuszek koloru czerwonego w białe serduszka, taki z falbankami i kieszonką, a ja nadziwić się nie mogę... Dziw nad dziwem, że to tak zgrabnie wychodzi - jeden, drugi, trzeci, piąty - ziemniak obrany. Nadziwić się nie mogę, jak bardzo mi dzisiaj te placki ziemniaczane smakowały, że aż pięć ich zjadłam. Tak, tak - po cichu, po wielkiemu cichu ;) zdradzam ten sekret, że ich aż pięć zjadłam - a może to ten apetyt na Życie, może zaś ten "za dwojga" :)
Tak więc poniżej:
PYSZNOŚCI



Składniki: 1 duża cebula, 5 dużych ziemniaków, 2 jajka, odrobina mąki, sól, pieprz, olej, boczek świeży.

Przygotowanie: Cebulę obrać i zetrzeć na tarce. Ziemniaki obrać, umyć, osuszyć - również zetrzeć na tej samej tarce, co cebulę. Wymieszać. Odstawić na małe pół godziny. W tym czasie boczek pokroić w kostkę i usmażyć na rozgrzanym oleju na patelni. Odsączyć wodę z ziemniaków i dodać nieco wystudzony, usmażony boczuś. Dodać dwa jajka oraz odrobinę mąki, tak by konsystencja była nieco zagęszczona. Doprawić solą, pieprzem. Wymieszać. Smażyć na rozgrzanej patelni z olejem z obu stron.


 
 

piątek, 4 września 2015

Łosoś wędzony z orzechami, cebulą, czosnkiem i makaronem - ...mmm...

Łososia wędzonego uwielbiam. Świeża bułka, albo chlebek - posmarowany masłem i łosoś skropiony sokiem z cytryny. ...mmmm... Siedmioletnia Chochlik - Psotnik :) takim zestawieniem również nie pogardzi. Ba, może się okazać, że dla mnie nie starczy, a brzusio Jej pełne.
Wybierając się raz na zakupy do Biedronki i oczekując w kolejce do kasy natknęłam się na przepis na odwrocie opakowania, właśnie łososia.
W domu zjedzony, jak zwykle. Przepis jednak z opakowania wycięty i schowany między książki. Nie powiem więc nic więcej o opakowaniu, z którego zostało ono wycięte.
Mogę jednak zapewnić, że pyszne to :)


Składniki: 2 opakowania łososia wędzonego (około 200g), 1 duża cebula, 2-3 ząbki czosnku, 10 orzechów włoskich, 8-10 łyżek śmietany 18%, oliwa z oliwek, sól, pieprz.


Przygotowanie: Na rozgrzaną patelnię z oliwą z oliwek wrzucić pokrojoną w drobną kostkę cebulę, równie drobno posiekany czosnek (może być i wyciśnięty przez praskę), podobnie i z orzechami. Smażyć na drobnym ogniu do zeszklenia cebuli. Dodać łososia pokrojonego i delikatnie mieszać. Kiedy rybka nabierze delikatnie różowego koloru doprawić solą i pieprzem. Posmażyć kilka minut, po czym powoli dodawać śmietanę. Tak gotowe danie wymieszać z ugotowanym w osolonej wodzie makaronem.

wtorek, 21 lipca 2015

Polędwiczki wieprzowe.

Babcia "obadarowała" mnie polędwiczką wieprzową. Takie dary, to jak najbardziej, bo kto może się znać lepiej, jeśli nie Babcia :)


Kruche, delikatne mięso. Tak niewiele potrzeba, by je przyrządzić. Znika z talerza szybko, jak należy :)

Chochlik-Psotnik zajada :)

Składniki: 2 polędwiczki wieprzowe, 1 por, 3 marchewki, 300 ml rosołu, masło, 4-5 łyżek śmietany 12%, 1-2 łyżki mąki, sól, pieprz. Ziemniaki.

Przygotowanie: Polędwiczki umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym, pokroić w paski i delikatnie rozbić tłuczkiem. Delikatnie natrzeć solą i pieprzem, może być i sól czosnkowa. Odstawić pod przykryciem do lodówki. Pora bardzo dokładnie umyć i pokroić drobno. Marchewkę obraną i pokrojoną w paski ugotować na małym ogniu w 0, 5l wody z dwiema kostkami rosołowymi. Mięso usmażyć razem z porem na patelni z rozgrzanym masłem. Dodać rosół (marchewki wyjąć). Dusić pod przykryciem na wolnym ogniu. Dodać zahartowaną śmietanę. Na końcu zagęścić 1, lub 2 łyżkami mąki. Podawać z ziemniakami i marchewką. Pysznie byłoby i dodać koperek. 



Zupa jarzynowa.

Gotowanie sprawia ogromną przyjemność.

Dlatego, kiedy przez ręce przewijało się mnóstwo tęgich katalogów, a laptop zagrzewał się w poszukiwaniach tego, co będzie nam ot po prostu pasowało, to jedno było pewnym - otwarta, jasna, przestronna kuchnia. Tak właśnie jest. :)

Mimo wielkiej przyjemności, czasem ogranicza czas, dlatego czasem na wagę złota okazuje się być w zamrażalniku zupa mrożonka. Taka oto "zupa jarzynowa" uratowała mi dzisiaj porę obiadową.

Zabiegania, co nie miara, a zdaje mi się, że teraz bardziej niż kiedykolwiek powinien ten czas wolniej mi płynąć. Jednak nic z tych rzeczy :)


Składniki: 2 - 3 skrzydełka drobiowe, 1 cebula, 2 marchewki, 3 średniej wielkości ziemniaczki, mrożonka zupy jarzynowej, sól, pieprz, liść laurowy.

Przygotowanie: Do garnka z około 2 litrami wody wrzucić mięsko, dodać 2 listki laurowe, 3-4 ziela angielskie, pokrojoną marchewkę oraz drobno pokrojone ziemniaczki. (Mimo, że będą również i w mrożonce, to tych dobroci nigdy za wiele.) Cebulka pozostała mi obrana z dnia poprzedniego, dlatego też "podsmażyłam" ją nad palnikiem, by nabrała swych witalności ;) Wrzucić w całości do garnka. Gotować na małym ogniu do miękkości mięsa. Kiedy to nastąpi, obieram mięsko (wszystko dla Chochlika-Psotnika, choć jest i jeszcze jeden zadowolony z tego - taki czworonożny). Wrzucam mrożonkę do garnka i jak zawsze na wolnym ogniu doprowadzam do wrzenia, dorzucając "oskubane" mięsko. Na koniec doprawić solą, pieprzem do smaku. Niespełna godzinka i obiadek gotowy.

Zaletą jest, że w międzyczasie można jeszcze co nieco innego porobić.


- Słońce świeci, a deszcz pada?
- Tak się zdarza no i... skończyłam właśnie myć okna...
:)
 

poniedziałek, 20 lipca 2015

Naleśniki leniwym porankiem.

Wakacje.Czas przestawiony. Leniwe poranki, późnopopołudniowe obiady, długie wieczory, czasem i nocne siedzenia przy ognisku.. Jak dobrze jest mieć również wakacje...

  
Składniki na ciasto: 1 mąki, 1 szklanka mleka, 1/2 szklanki wody mineralnej, 2 jajka, 4 łyżki masła, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, szczypta soli.

Składniki na nadzienie: twaróg półtłusty, 3 łyżeczki cukru pudru, 1 serek homogenizowany waniliowy, 1 jajko.


Przygotowanie: Mąkę wymieszać z solą, dodać mleka, wodę mineralną, proszek do pieczenia. Najlepiej użyć miksera. Jeśli wersja naleśników "na słodko", to można dodać odrobinę cukru pudru. Utrzeć na gładko. Dodać jajka i raz jeszcze wymieszać. Odstawić na kwadrans. W tym czasie można przygotować nadzienie. Smażyć na rozgrzanej patelni z odrobiną masła, którego należy dodać również i do ciasta bezpośrednio przed smażeniem.

Nadzienie. Składniki wymieszać w miseczce widelcem.
...a Chochlik-Psotnik dokłada Sobie jeszcze"ob-cukrzone porzeczki" :)



Wczesnym popołudniem odwiedza nasze podwórko szaraczek, bo tu trawą najsmaczniejsza...

Późnym zaś popołudniem oberwanie chmury...
Uwielbiam moje widoki z okna :)

wtorek, 14 lipca 2015

Botwinka.

Dzisiaj po raz pierwszy zawitała botwinka. Nieco zawiedziony Chochlik-Psotnik, bo przecież miało być różowo. Jak się okazało cała "magia" jest na końcu, bo to wtedy talerzyk staje się różowy. Jaki prosty jest świat oczami Dziecka :)



Składniki: 2 pęczki botwinki, 1 buraczek, 2 średniej wielkości pietruszki, 3-4 marchewki, cytryna, 100 ml śmietany 18 %, cukier, pieprz, sól. Mięso do przygotowania wywaru pod zupę, np. 1 ćwiartka.



 Przygotowanie: Mięso umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym i wrzucić do osolonej nieco wody - około 1,5 - 2l. Gotować na małym ogniu do miękkości mięsa. Mięso wyjąć na talerzyk. Zebrać z wywaru "szum". Jeśli ktoś lubi można dorzucić dwie kostki rosołowe. Dodać marchewkę i pietruszkę - obrane, starte na tarce o dużych oczkach oraz buraczka obranego ze skórki i pokrojonego w drobną kostkę. Po około 10 minutach dodać botwinkę - buraczki obrane posiekane w drobną kostkę, łodygi i liście dokładnie umyte, osuszone i posiekane na drobno. Gotować na małym ogniu około 10 minut. Doprawić solą i pieprzem wedle uznania. Zahartowaną śmietaną zabielić zupę -  wlać kilka łyżek gorącej zupy do śmietany ciągle mieszając, a następnie wlać do garnka. Dodać sok z połowy cytryny. Można doprawić około 1/2 łyżeczką cukru. 

Podawać z jajkiem ugotowanym na twardo, koperkiem posiekanym na drobno. 


...a na końcu różowo :)


poniedziałek, 13 lipca 2015

Prawie. Prawie spaghetti..

Nie zawsze czasu jest wystarczająco tyle, by wszystko było, jak to się mawia od A do Z :)
Nie zawsze też wszystkich składników ma się pod dostatkiem, albo jak to zwykle bywa, tak mi się bynajmniej wydaje, kilka paczek porozpoczynanych, np. makaronów i też trzeba zrobić z tym "porządek".

W zamiarze poniżej miało być spaghetti - prawie się udało ;) klika składników zaskoczyło na tyle, że nie wiem, czy choć można nazwać "prawie spaghett" ;)



Składniki: 1/2 kg mięsa mielonego, makaron (u mnie trzy rodzaje - niteczki, wstążki, świderki :), dwie pieczarki (pozostałości "lodówkowe"), 1/2 cebulki, 2 marchewki ugotowane w bulionie (Chochlik Psotnik: "Mamo, Mamo ugotuj trzy marchewki na rosole. Proszę, proszę, proszę." - no i dwie zostały. : ) fix do spaghetti, olej do smażenia

Przygotowanie: Cebulka podsmażona na złocisty kolor, pieczarki umyte, pokrojone w plasterki i zdjęte na talerzyk. Mięso wrzucone na do głębokiego garnka i podsmażane na niewielkiej ilości oleju na małym ogniu, co chwile mieszane. Podlane pozostałym mi po gotowaniu marchewek bulionie. "Pichcić", smażyć, dusić do miękkości mięsa i odparowania wody. Makaron w osolonej wodzie gotowany w drugim garnku. ugotowany makaron dorzucić do mięsa. Dodać fix do spaghetti zgodnie z opisem na opakowaniu. Dodać wszystkie składniki: cebulkę, pieczarki, marchewkę pokrojoną w krążki, lub cienkie słupki i zagotować na wolnym ogniu cały czas mieszając. 

Pół godziny, może czterdzieści minut i gotowe, a zmywania co nie miara. :)

To była, mimo wszystko, dobra sobota.

sobota, 4 lipca 2015

Dieta cud - boczek i bób.

Lato ma to do siebie, że obdarowuje nas szczodrze dojrzewającymi pysznościami :)

Pół kilograma bobu podgotowane przez pół godziny w osolonej wodzie i rozpływa się w ustach.
Do tego dzisiaj jest boczek w plasterkach owinięty na cebuli wpierw zapiekany, a potem lekko podsmażony. 
Mój Chochlik - Psotnik nie pozwala - podjada, zaczepia, zagaduje etc. Kto ma Dzieciątka w domu, ten doskonale wie, jak to jest.
Byłoby ślicznie, gdyby był ten boczuś owinięty wokół cebulki "ściśle". Pysznie smakuje z grilla, a jeszcze lepiej z rusztu nad ogniskiem - ach, rozmarzyłam się poprzednią sobotą. :)


Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że tak dawno mnie tutaj nie było. Od ostatniego wpisu tyle wspaniałych rzeczy się zdarzyło. Rozpoczęły się kolejne dla Dzieci wakacje.
Radość jest, a będzie więcej - puchną nogi, nie wszystko dobrze da się znieść, ale i tak poniosło nas nad morze w pierwsze upalne dni. Krótki wyjazd na molo, a radości co nie miara. 

Obym bywała "tutaj" częściej.

czwartek, 26 czerwca 2014

Sezon na porzeczki.

Czas mija nieubłaganie szybko, ale też i sprawiedliwie równo dla wszystkich..

Z początkiem roku obiecywałam sobie, że będzie mnie "tu" więcej...
..i było - w styczniu.. (?)

Dzisiaj przypomniano mi o ciastkach z wróżbą.
Zainspirowały one na tyle Monikę, że stały się miłym akcentem dla Jej/Ich Gości weselnych.

http://eta-mari.blogspot.com/2012/02/kociam-cie-czyli-ciasteczka-chinskie-w.html

..a mnie jakoś tak mniej czasu na fotografowanie potraw, mimo iż doba niezmiennie trwa dwadzieścia cztery godziny :(


Praca. Po pracy. Porzeczki.
Wczoraj..

czwartek, 30 stycznia 2014

Śniadanie.

Ciągle w biegu... Na czas wyjść z domu, by na czas do niego wrócić.. Kalendarz pełen tabelek, pełen notatek, ostatnimi czasy również i obrazków.. Praca otwiera się z pierwszym dniem roboczym miesiąca, a gdy się kończy w głowie tysiąc myśli.. "Czy wszystkie parametry są takie, jak zakładałam?.."  Gonitwa technologii.. Przecież jeden telefon to zdecydowanie za mało na te czasy i nie da się nie posiadać torebki, bo gdzie to wszystko pomieścić? Telefony, iPady, laptop, skrzynki e-mailowe.. Wszędzie cyfry, a jest przecież czas, którego podliczyć się, bo nie ma skali dla Rodziny, dla troski o Bliskich, dla dbania o zdrowie nie tylko swoje...

Gdańsk. 10 lat temu. Skrzyżowanie ulic Grunwaldzka z Do Studzienki. Mały sklepik. Na ścianie mała tablica w kształcie rybki i kredowy napis: "Najpiękniejsze wspomnienia są dopiero przed nami".

Śniadanie. Czosnek. Masło. Cytryny. Łosoś. Herbata czarna z sokiem z czarnego bzu. Małe rączki. Roześmiane oczy. Muzyka; dobra muzyka... Chwilo trwaj! :)





niedziela, 28 kwietnia 2013

niedziela, 24 lutego 2013

Niedzielne babeczki

Ciasteczka z pudełeczka, czyli Delecta Babeczki nadziane.. Leniwie niedzielne popołudnie, przerwane energią i pełnym entuzjazmu głosem Promyczka. Są więc babeczki, przy przygotowaniu których mogłam udekorować/podpisać talerzyki, rzecz jasna mikser i piekarnik też mój, ale wymieszanie kremu, dodawanie kolejnych składników, nakładanie ciasta do papilotek, przekładanie kremem, dekoracje. Serca w nich mnóstwo.



środa, 24 października 2012

Kotleciki chrupiące w panierce z Corn flakes -nuggets?

Składniki: 1 kg filetu z piersi kurczaka, płatki Corn flakes, świeża tarta bułka, przyprawa do kebaba, kurkuma, sól, mleko, olej do smażenia.


Przygotowanie: na dzień przed podaniem mięso umyć, osuszyć, pokroić na niewielkie kawałki. Natrzeć solą i odstawić do lodówki w misce, naczyniu wypełnionym mlekiem. Po 24 godzinach wyjąć i tuż przed smażeniem na głębokim oleju otaczać w panierce przygotowanej z rozgniecionych płatków Corn flakes wymieszanych ze świeżo potartą bułką i przyprawić kurkumą, przyprawą do kebaba, albo wedle uznania :)

Smacznego :)

niedziela, 29 lipca 2012

Niebieskie ciasteczka wyciskane z maszynki.

Maszynkę do ciasteczek mam już od kilku tygodni, ale jakoś sposobności nie było. No i oto jest niedzielne popołudnie z przyjemnością - smerfowe ciasteczka zrobione z miłości kochanymi Małymi Rączkami.

Składniki: około 100 g mąki, 15 g margaryny, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 2 łyżki cukru pudru, 4 jajka, 1 opakowanie cukru waniliowego, barwniki spożywcze (dodałyśmy 2 niebieskie i 1 fioletowy) i najważniejsze Małe Rączki do pomocy

Przygotowanie: mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i wysypać na stolnicę. Dodać w kolejności masło, jajka , cukier puder, cukier waniliowy. Wyrobić ciasto - konsystencja nieco kleista. Jeśli macie zamiar dodać barwnik spożywczy, to to jest właśnie ten moment. Zawijamy ciasto do woreczka i odstawiamy do lodówki, na co najmniej godzinę. Po upływie czasie czasu wyjmujemy ciasto, "odkrajemy" nieco - wkładamy do maszynki i wyciskamy ciasteczka. Wstawiamy na kilka minut do rozgrzanego piekarnika do 180-200'C na blaszce wysmarowanej tłuszczem.
 

niedziela, 22 lipca 2012

Ciasto z jabłkami prażonymi.

Przepis dostałam od koleżanki już dość dawno temu - zdaje się, że już ze dwa lata będzie. Porządki w notesiku sprawiły, że natrafiłam na niego i dłużej czekać nie było na co, upieczone - sprawdzone..
Przepyszne!! Ciasto w połączeniu z jabłuszkami i z białkiem staje się wręcz idealne, czego najlepszym dowodem jest to, że upieczone było w południe, a teraz (16.00) zaledwie mały kawałek pozostał :)



Składniki na ciasto: 1 szklanka mąki ziemniaczanej, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 1 kostka masła, 3 łyżeczki cukru, 1 szklanka mąki torowej wrocławskiej, 5 żółtek, 1 słoik jabłek prażonych.
Składniki na masę bezową: 5 białek, 1 szklanka cukru, 1 łyżeczka octu, 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  
Przygotowanie:  Zagnieść ciasto i 2/3 masy wyłożyć na blaszkę. Białka ubijać powoli dodając szklankę cukru, potem odpowiednią ilość octu i na koniec mąki ziemniaczanej. Na ciasto ułożone w blaszce, wyłożyć jabłka prażone posypując cukrem waniliowym. Wylać białka i pokruszyć resztę ciasta. Piec przez około 45 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180'C.
 
 

poniedziałek, 2 lipca 2012

Jagodzianki cukrem obsypane

"Jesteśmy jagódki,czarne jagódki,
mieszkamy w lasach zielonych,zielonych,
oczka mamy czarne, buźki granatowe,
a sukienki są zielone i seledynowe.(..)"

W niedzielne popołudnie zupełnie na chwilę do lasu zajrzałam. Zdobycze tej przechadzki stały się nadzieniem pyszności, których zdjęcia podziwiać można poniżej. Tym samym zachęcam do własnego wykonania :)


Przepis i podpowiedzi, jak zrobić znalazłam w miłym miejscu, o tu: www.abcmojejkuchni.blogspot.com :)

wzbogacając składniki o odrobinę miodu, a tuż przed wyjęciem skrapiałam bułeczki mlekiem.

 

wtorek, 24 kwietnia 2012

Kiełbasa biała na święta i nie tylko, domowego wykonania.

Jeszcze świąteczne dokonania. Tak pyszne, że "zachowałam" skrzętnie zdjęcie, bo tym co dobre zawsze trzeba się podzielić. Tak więc kiełbasa biała, własnej roboty, na świąteczne wielkanocne śniadanie, jak też i na równie świąteczne sobotnie poranki.. Pyszności, pyszności i raz jeszcze pyszności. Przysmak Chochlika-Psotnika..



Składniki (na 8 kg kiełbasy): 5 kg boczku świeżego (średnio tłusty), 3 kg łopatki wieprzowej, 5 szklanek wody, 200 g majeranku, 80 g pieprzu świeżo mielonego, 3 główki czosnku, 1 łyżka soli peklowej, małe opakowanie flaków.

 Przygotowanie: Mięso przygotować do przemielenia przez maszynkę. Dodać wodę, majeranek, pieprz, sól peklującą, czosnek przeciśnięty przez praskę (lub razem z mięsem przez maszynkę do mięsa). Wyrabiać rękoma przez 20 do 30 minut. Następnie przekładać mięso do flaków uprzednio umytych pod wodą bieżącą.

czwartek, 19 kwietnia 2012

Pan Samochodzik i Rolada z masą budniową.

Nie przypuszczałabym nigdy, że można tak bardzo odczuwać brak miksera. Na szczęście kłopot zażegnany i już w pełni swych sił pracuje :) Dzisiaj przedstawiam roladę z nadzieniem budyniowym, które znalazłam tutaj , nie do końca udało się zgodnie z przepisem, ale ważny końcowy efekt smakowy. W związku z wizytą u pewnego uroczego Mężczyzny powstał jeszcze pomysł ciekawy, bo kolorowy i kolorowy, więc ciekawy. Robiony w biegu, więc może nie do końca idealny, ale czy precyzja jest tak pożądana? Dość pisania..
Składniki na biszkopt: 1 szklanka cukru pudru, 3 jajka, 1 szklanka mąki, 100 ml wody, 2 łyżeczki cukru waniliowego, 2 łyżeczki ciemnego kakao, łyżeczka proszku do pieczenia.
Składniki na krem: 1 budyń czekoladowy, 1 budyń waniliowy, 4 łyżki margaryny, około 2-3 łyżek cukru pudru, mleka na jedną porcję budyniową.
Do wykonania "samochodzika" użyłam masę marcepanową i barwniki spożywcze.
Przygotowanie:  Jajka ubijam z cukrem pudrem do uzyskania jasnej konsystencji. Następnie powoli dodaję uprzednio wymieszane ze sobą składniki (cukier waniliowy, mąka, kakao, proszek do pieczenia) przesiewając przez sitko. Kiedy osiągnie jednolitą konsystencję przelewam do blaszki wysmarowanej margaryną i wstawiam do piekarnika nagrzanego do temperatury około 200'C. Piec do "suchego patyczka". Po wyjęciu z piekarnika, przełożyć na ściereczkę i zwinąć w rulon - aż ciasto wystygnie. W tym czasie można przygotować masę budyniową. Przygotowałam ją wedle przepisu, jednak nie udało mi się uzyskać pożądanej konsystencji, toteż budyń wymieszany z cukrem pudrem i masełkiem przecedziłam przez sitko. Raz jeszcze przelałam do garnuszka i po podgrzaniu masy dodałam kolejny budyń (waniliowy) rozpuszczony w połowie szklanki zimnego mleka. Dzięki temu masa stała się bardzo gęsta.
Odkrojony kawałek ciasta dzięki masie marcepanowej i barwnikom spożywczym przemienił się w samochodzik na zatłoczonej drobiem ulicy, bo przecież "brum-brum" i "koko", to jest COŚ ;).

wtorek, 17 kwietnia 2012

Ragout z polędwiczek wieprzowych zapiekane pod ciastem francuskim,

czyli sposób na pyszny obiad.

Lista zakupów jest sprawą niezbędną.
Zawsze jest bowiem coś, co trzeba dokupić.
Znajdują się tu składniki potrzebne do sporządzenia obiadu.
Aczkolwiek, nie może na owej liście zabraknąć -  "CZipsUF",
co zupełnie oczywiste.
Kolor żółty - dla ścisłości..hehe :)
Zakupy zrobione.
Wspólnymi siłami do domku przyniesione.
Wszystko trzeba jednak wypakować, sprawdzać, powąchać, posmakować etc.
Wiadomo w czym się rzecz ma..
Pietruszka właśnie przechodzi swoje oględziny.
Składniki: 300 g polędwiczek wieprzowych, 50 g pieczarek, pół cebuli, pół papryki czerwonej, 1 mały por - biała część, 100 ml bulionu czerwonego, wytrawnego wina, 250 ml bulionu drobiowego, 1 łyżka koncentratu pomidorowego, 1 ząbek czosnku, 50 g mąki, 1 jajko, 1 opakowanie ciasta francuskiego, 1 łyżeczka tymianku, pęczek natki pietruszki, oliwa z oliwek, sól, pieprz.

Miłością można góry przenosić, jak również...
..stół nakrywać.
Małe rzeczy, cieszą.
Przygotowanie: Cebulę i paprykę pokroić w kostkę, pora w plastry, czosnek posiekać i utrzeć z odrobiną soli. Pieczarki pokroić na ćwiartki. Mięso oczyścić z błoni pokroić w kostkę. Mięso przyprawić solą, pieprzem i tymiankiem, wymieszać i odstawić w chłodne miejsce na minimum 2 godziny. W rondlu rozgrzać nieco oliwy z oliwek, wrzucić cebulę, pora, czosnek i smażyć około 5 minut, dodać oprószone mąką mięso i smażyć kolejne 10 minut. Następnie dodać pieczarki, paprykę i posiekaną natkę pietruszki, a po 5 minutach koncentrat pomidorowy i wino, wymieszać i dusić i dusić aż wino odparuje o połowę. Dodać bulion lub wodę i dusić około 20 minut do miękkości mięsa. Doprawić solą smaku solą, pieprzem i tymiankiem. Ragout przelać do miseczek żaroodpornych. Ciasto francuskie rozwinąć i wyciąć odpowiednie koła/kształty. Ciasto nałożyć na naczynia żaroodporne tak żeby zachodziło na boki. Ciasto posmarować roztrzepanym jajkiem, na środku zrobić dziurkę i tak przygotowane zapiekać około 30 minut w nagrzanym do 180'C piekarniku.
No i oto danie dnia.
Ragout z polędwiczki wieprzowej zapiekane w cieście francuskim.



Sekretem wszystkiego, co dobre jest włożyć w to serce. 
A jak serca są dwa, to przecież nie może się nie udać.

Przepis wg Jacka Kuronia, Jakuba Kuronia